Ostatnio wpadło mi w ręce fajne oprogramowanie do zarządzania połączeniami ssh/vnc/rdp/telnet/ftp itp. Grupowanie w karty, wysyłanie poleceń do wszystkich sesji i parę innych przydatnych rzeczy w jednym narzędziu – PAC Manager.
Deweloper chwali się, że wzorował się na Windowsowym SecureCRT starając się zaimplementować niektóre funkcjonalności. Czytaj dalej…
Czasami trzeba poszukać co zjada najwięcej miejsca na dysku. Dzisiaj potrzebowałem wyklepać takie polecenie w konsoli, więc na szybko podzielę się nim :) Czytaj dalej…
W Ubuntu 11.04 pojawiło się Unity, autorskie „środowisko” tworzone przez Canonical.
Unity ma na celu zastąpienie paneli ze stadardowego GNOME. Tak je zastąpiło, że aplikacje, które mają ikony w obszarze powiadomień, (na przykład Kadu) teraz się nie wyświetlają :) Trzeba je wywoływać skrótami klawiszowymi [1] albo, o czym niżej, odrobinę zmodyfikować ukryte wartości :) Czytaj dalej…
Czasami przeglądam logi mojego lapka w poszukiwaniu jakiś dziwnych, niestandardowych zdarzeń – takie zboczenie zawodowe :)
Przy jednej z „kontroli” zauważyłem, że demon pulseaudio strasznie sieje wpisami w syslogu, które można uznać za mało istotne, a jeśli nie są istotne, to po co mi one? :) Za dużo informacji po czasie traci swoją wartość informacyjną i staje się tylko mało znaczącymi danymi :) Czytaj dalej…
Niedawno stałem przed wyborem telefonu, jedynym kryterium było, to aby na pokładzie znajdował się Android. Padło na popularny, choć już stary model Samsung Galaxy i5700. Trochę się zgapiłem, bo mogłem wziąć w innej umową Samsung Galaxy S za stosunkowo niewielką cenę. Przejechałem się na pakietach internetowych, które samemu wykupuję regularnie co miesiąc, natomiast jeśli zadeklarował bym na umowie chęć płacenia za internet z rachunkiem, to Usługodawca miał pewność zarobku przez co model SGS był tani :) Zakładałem, że 100MB miesięcznie wystarczy (5zł) ale jednak zjadam o wiele więcej ;p
Przy okazji zmieniłem, po 8 wspólnych latach, złodziejskiego Plusa. Odstaje od konkurencji i nie dba o stałego klienta. Przede wszystkim ostatni argument zaważył na przepisaniu numeru (Thank God za wprowadzenie takiego przepisu! :)
Wracając do telefonu, jak to smartphone. Nie wyobrażam sobie teraz powrócić do „zwyklaka”. Poczta, fejs, www oraz multum aplikacji z Android Market pomagających w dniu codziennym :) Zabija nudę w porannym tramwaju, zaprowadzi pod wskazany adres, wyszuka najbliższy bankomat, przystanek tramwajowy :)
Minusy to słaby aparat i bateria, ale na tą dolegliwość cierpią chyba wszystkie smartphony. Już wyrobiłem sobie nawyk codziennego podłączania telefonu do zasilania :)
Natrafiłem na fajny tech review (wideo niżej) nadchodzącego KDE 4.4 (czy jak to teraz powinienem nazwać – KDE Software Compilation) i muszę przyznać, że jest co wyczekiwać.
Zmiany idą w dobrą stronę. Środowisko nabrało kształtu. Widać, że ostatnie wydania szlifują je aby zintegrować się w jedną całość.
Miejmy nadzieje, że „pod maską” zachodzą równie ciekawe ewolucje, bo miedzy innymi dla lekkości GNOME porzuciłem KDE.. myślę, że to się zmieni z wydaniem 4.4 ;]
Posted 2 years, 2 months ago at 18:30. Komentarzy: 3
Od dzisiaj spamuję Planetę Ubuntu ;) Wypada się w takim razie przywitać ze wszystkich czytającymi i piszącymi ;)
Krótko o czym się rozpisuję.
Głównie bazę bloga zaśmiecam Debianem na desktopie, KDE oraz od niedawna Ubuntu. Czasami poświęcam czas na serwerowe zagadnieniami związane z Debianem i SUSE.
Tym razem pokażę jak zmusić system do wyświetlania domyślnie stylu DejaVu Sans/Serif Codensed, zamiast standardowego DejaVu Sans/Serif. Taki wariant czcionki, odkryłem przy okazji przesiadki na GNOME, gdyż pod KDE po prostu nie ma takiego wyboru ;)
W ustawianiach wyglądu GNOME możemy wybrać z listy styl Bold, Italic, Extra Light dodatkowo to wszystko w opcji Condensed, więc po co bawić się w takie podmiany? Właśnie po to że aplikacje Qt/KDE, Firefox ignorują wybór i używają „zwykłego” DejaVu Sans/Serif. To pomoże nam trochę u standaryzować pulpit, jeśli komuś, tak jak mnie, przypadł krój czcionki do gustu ;) Również do zastosowania pod KDE, ponieważ jak wcześniej wspomniałem nie da się pod nim takiego stylu wybrać ;)
Edytujemy ~/.fonts.conf i między tagi fontconfig wklejamy poniższą treść:
Krótkie howto jak wzbogacić system po przeinstalowaniu o brakujące pakiety z poprzedniego systemu. Natchnieniem do wpisu jest upgrade Ubuntu 9.04 do 910 jaki niedawno przeszedłem. Czytając o wielu problemach postanowiłem zainstalować 9.10 na osobnej partycji, nie odcinając się, w razie nie powodzenia, od działającego systemu ;)
Zaczytujemy listę wszystkich pakietów starego systemu do pliku old
dpkg --get-selections > old
Jeśli już jesteśmy po instalacji na nowej partycji, wystarczy się chroot’nąć na stary system i tam wykonać polecenie.
Analogicznie zaczytujemy listę pakietów nowego systemu do pliku current
dpkg --get-selections > current
Teraz porównujemy oba pliki wyrzucając różnice do pliku diff
grep -v -f current old > diff
Przeglądamy pliczek diff i doinstalowujemy ręcznie brakujące pakiety albo instalujemy hurtowo wskazując plik z różnicami:
dpkg --get-selections < diff
Metoda przydaje się jak np. reinstalujemy system i chcemy mieć stan z przed instalacji albo jak lubimy porządek, to robimy zrzut pakietów do pliku tuż po instalacji i po jakimś czasie poszukujemy jakie pakiety możemy usunąć ;)